Czym jest GreenON?

Cześć, nazywam się Grzesiek i chcę Ci opowiedzieć o GreenON – o tym skąd wziął się taki pomysł… o tym dlaczego to robię… oraz o tym czym będzie ta firma za 50 lat.

Dorzucę też parę słów o sobie, by pokazać Ci, że nie porywam się z motyką na słońce. Zaczynamy!

„Przerabiać śmieci na
wartościowe produkty”

Taka myśl towarzyszyła mi od wielu miesięcy, zanim w marcu 2021 roku wpadłem na pomysł GreenON. Już na początku 2020 roku próbowałem stworzyć RecyklingMarket.pl – miejsce, gdzie będzie można sprzedawać produkty stworzone ze śmieci lub np. odnowione meble, które miały być wyrzucone. Byłoby to OLX w duchu upcyklingu, recyklingu.

Jednak kocham też drzewa, naturę. I przeraża mnie skala wycinki drzew na świecie. W filmie dokumentalnym „Życie na naszej planecie”, David Attenborough (najbardziej znany i ceniony przyrodnik na świecie) opowiada o tym, jak od 1930/1940 roku do czasów obecnych zmienił się świat przyrody. 80 lat temu ponad 60% ziemi pokrywały lasy. W 2020 roku było to zaledwie trochę ponad 30%!

Nagle jakby lampka zaświeciła się nad moją głową… Papier to produkt:

– którego ludzie używają codziennie – do biur, do higieny, do transportu i przemysłu
– na samą produkcję papieru toaletowego zużywa się rocznie 700,000 ton drzew!
– „skupy” makulatury niechętnie przyjmują już makulaturę, bo jest jej za dużo. Nie dość, że już za nią nie płacą, to nawet jej nie chcą
– papier toaletowy, chusteczki higieniczne, ręczniki papierowe – to wszystko pakowane jest w folię i tworzy ogromną ilość plastikowych odpadów
– do produkcji 1 tony papieru trzeba wyciąć aż 24 drzewa!

Dlaczego stworzyłem GreenON?

Po pierwsze – przerabiając 1 tonę makulatury na papier będę mógł ochronić 24 drzewa przed ścięciem.

Po drugie – chcę zmienić branżę higieny. Teraz wszyscy pakują produkt w folię. Chcę by wszyscy pakowali papier toaletowy i husteczki w papier z makulatury, który idealnie nadaje się do tego celu.

Po trzecie – przerobimy dużą ilość odpadów na nowy, wartościowy produkt… a do tego będą one w pełni biodegradowalne, bo to papier. No i zastąpimy plastikowe opakowanie papierem, dzięki czemu jeszcze bardziej ograniczymy ilość śmieci. A plastik to bardzo nieprzyjazny śmieć, który rozkłada się do 400 lat.

Po czwarte – nie dość, że ochronimy drzewa przed ścieciem, to jeszcze za 5% zysków będziemy sadzić nowe lasy. I to nie lasy przemysłowe, a lasy, które będą służyć ludziom przez pokolenia.

Jeśli uda się rozwinąć GreenON do dużych rozmiarów, to będzie przynosić duże zyski, nawet liczone w milionach. Dzięki temu setki tysięcy złotych przeznaczymy na sadzenie nowych lasów! To jest mój główny cel.


GreenON w jednym zdaniu:

Ochronić tysiące drzew przed ścięciem prowadząc firmę papierniczą i zarobić jak najwięcej, by za te pieniądze posadzić tysiące nowych drzew.


Kim jestem?

Nazywam się Grzegorz Myszor. Nie robię tego dla zysku. Mam już jedną firmę – JakZagrac.pl. Zarabiam na niej przyzwoicie, mam za co żyć. Oczywiście – jak będę prowadził GreenON to będę pobierał wypłatę jak każdy pracownik. Muszę w końcu zapewnić mojej rodzinie godny byt.

Poprzedni biznes robiłem dla pieniędzy. Dbałem o swoich klientów, służyłem im. Ale moim celem było wzbogacenie się. Chciałem mieć za co żyć, podróżować, realizować się… a w przyszłości utrzymać rodzinę.

Bieda nie jest dobra. Zmusza nas do podejmowania wyborów, których nie powinniśmy mieć i zubaża nasze życie. Ale w pieniądzach też można się zatracić. Dlatego przede wszystkim liczy się to jakim ktoś jest człowiekiem. Ja staram się żyć przyzwoicie, szanować ludzi i umiejętnie gospodarować pieniądzem.

Kiedy osiągnąłem swój pierwszy cel – mam za co żyć – mogę skupić się na tym, by to życie jeszcze bardziej uszlachetnić i dawać światu to co najlepsze. Postanowiłem zadbać o naturę.

Jestem chrześcijaninem. I dlatego mam ogromny szacunek do pracy, służby. Moją chrześcijańską powinnością jest służyć. Dlatego wiem, że będę sumiennie pracował na rzecz klientów, pracowników oraz naszego świata. Ze względu na wiarę będę robił wszystko co w mojej mocy by rozwinąć ten biznes, który może zrobić niezwykle dużo dobra w świecie. Bo chcę za 50 lat powiedzieć, że żyłem tak jak powinienem – służąc.

Podsumowanie

Kocham naturę. Kocham góry, podróże. Ale lubię też przedsiębiorczość, biznes. Chcę robić wartościowe rzeczy, ale też żyć przyzwoicie i nie biedować. Te wszystkie wartości skupiam w GreenON. To jest życiowy projekt. Ten biznes chcę prowadzić tak długo, jak długo starczy mi sił. To jest coś więcej niż tylko biznes. To jest życiowa misja. I zamierzam ją wypełnić.